PRZED SEZONEM

 

Jako, że do pierwszych wyjazdów pozostało naprawdę niewiele czasu warto te kilka chwil przed przypięciem nart, czy snowboardu poświęcić na przygotowanie własnego organizmu do zbliżającego się sezonu. Ćwiczenia fizyczne są przydatne zarówno dla tych, którzy potrafią dobrze jeździć, jak i dla początkujących. Poprawiają wydolność organizmu, wzmacniają siłę mięśni, usprawniają nas oraz co bardzo ważne, kształtują pozytywne nastawienie psychiczne oraz pozwalają poznać poziom własnych możliwości.
Większość narciarskiej braci stoi na deskach nie więcej niż dwa tygodnie w roku. Czekamy na ten wymarzony urlop, długo jedziemy w góry, by potem, co zdarza się niestety coraz częściej, już pierwszego dnia przekreślić wszystko. Kontuzja! Nawet zaś, jeśli do katastrofy nie dojdzie, drugiego, czy trzeciego dnia, czujemy się fatalnie, bo po raz pierwszy od wielu miesięcy używaliśmy intensywniej naszych mięśni, szczególnie ud i łydek. Co robić, aby nie tracić ani chwili z długo oczekiwanego urlopu? Sposobów jest wiele, najlepiej robią ci, którzy nie rozstają się ze sportem przez cały rok. Jednym z najlepszych sposobów na wzmocnienie nóg jest jazda na rowerze. Warto też czasem zrezygnować z windy na rzecz "wspinaczki" po schodach.

Kolejną bardzo ważną sprawą jest odpowiednie przygotowanie naszego sprzętu. Jeśli jesteśmy już szczęśliwymi posiadaczami jednej bądź dwóch desek, koniecznie należy pojawić się z nimi w serwisie, aby odpowiednio przygotować ślizgi i krawędzie oraz nasmarować wiązania. Wszystko po to, aby niesprawny sprzęt nie przeszkadzał nam w czerpaniu przyjemności z pobytu w górach. Jeśli zaś mamy zamiar nabyć, najlepiej drogą kupna, nowe narty (lub snowboard), nie powinniśmy kierować się naszymi upodobaniami kolorystycznymi, ale fachową poradą sprzedawcy w specjalistycznym sklepie. Taki sprzęt na pewno spełni nasze oczekiwania oraz pozwoli w bezpieczny sposób rozwijać umiejętności. Gdy dysponujemy troszkę skromniejszym portfelem, powinniśmy udać się na giełdę. W tym wypadku warto zabrać ze sobą znajomego instruktora lub chociaż przejrzeć kilka katalogów, czy stron internetowych poświęconych sportom zimowym. Unikniemy w ten sposób sytuacji, gdy jako początkujący wracamy z giełdy z uśmiechem na ustach i mega twardą nartą slalomową z przed 4 sezonów w ręce.

Ostatnią, lecz bardzo ważną rzeczą jest odpowiedni wybór stoku. Pamiętajmy, że nawet zawodowcy zaczynali na małych górkach. Pierwsze kroki powinniśmy stawiać zawsze pod okiem instruktora, najlepiej z licencjonowanej szkoły narciarskiej SITN-PZN (wykaz tych szkół znajduje się na stronie www.sitn.pl). Jest to o tyle ważne, że w takich szkołach pracują odpowiednio przygotowani i wyszkoleni instruktorzy z aktualnymi "papierami". W innych "szkółkach" częstym zjawiskiem jest nauczanie przez ludzi całkowicie przypadkowych i nie posiadających do tego uprawnień.

Teraz pozostaje nam już tylko wstać od biurka, poćwiczyć, przejść się na zakupy lub do serwisu, znaleźć licencjonowaną szkołę narciarską i ... ruszyć na urlop.

 

 

 
 



Copyright 2006 © LE-SKI.pl | biuro@le-ski.pl